sobota, 1 grudnia 2012



Kochane!!!

Wczoraj piąteczek, więc Sylwek zabrał mnie na randkę. To miała być romantyczna kolacja. Nawet pozwolił mi wybrać restaurację. Głupie pytanie... oczywiste, że chciałam iść do makdonalda. Wszystkie koleżanki nas razem widziały. Ale były zazdrosne!

Pokażę wam teraz w co się ubrałam. Myślałam nad tym wczoraj cały dzień. Nie uważałam na fizyce i dostałam 1 z odpowiedzi :( Ale przynajmniej miałam czaderską stylóweczkę :)








czapka - handmade(babcia)
komin - reserved
buty - gucci
spódnica - od rumunów
bluzka - second hand
futro - tata upolował kruliki
torebka - młodszej siostry
bransoletka - allegro
naszyjnik - z gazetki barbie




Randka by wyszła super, gdyby nie ta głupia branzoletka!!! Sylwek powiedział że on wyznaje JP i jego dziewczyna nie może nosić czegoś takiego :( Krzyczał na mnie a ludzie sie patrzyli i mówił że rap to jedyna słuszna muzyka... a to tylko branzoletka! Nie wiem o co mu chodziło!!! Musiałam ją wyrzucić, a tak ją lubiłam. Obiecał że kupi mi nową, różową. Ale on kochany !!!


W następny piatek rodzice wychodzą i Sylwek do mnie przyjdzie. Chcę przygotować coś specjalnego na tą okazję. Doradźcie mi ktury strój wybrać!!!







KTÓRY???

/Cesarzowa Stylu

7 komentarzy:

  1. Ja Ci doradzam pierwszy. Ubierz sobie jeszcze spódniczkę do tego. Niby tak nie pozornie, ale gdy włoży rączkę, bardzo się zdziwi !!

    OdpowiedzUsuń
  2. drugi, bo w pierwszym sie zapocisz :(

    OdpowiedzUsuń
  3. oh kochana, ale jesteś modna <3 <3 <3 xoxoxoxo

    OdpowiedzUsuń
  4. PIERWSZY, drugi zbyt dużo odsłania... całe nogi na wierzchu !

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam pojęcia, który. Oba są takie ślicnze :)
    Gratuluję udanej randki.

    OdpowiedzUsuń